Serwis kawowy "Emka" W.Gołajewska

Serwis kawowy „Emka” W.Gołajewska

Serwis kawowy "Emka" W.Gołajewska
Serwis kawowy „Emka” W.Gołajewska

Zakłady ceramiczne w Pruszkowie długo pozostawały w cieniu innych zakładów produkujących ceramikę, jeśli chodzi o serwisy kawowe. Porcelit uważany jest za produkt gorszej jakości niż porcelana. Co w zasadzie jest faktem ze względu na gorszej jakości surowce używane do jego produkcji. Ma to jednak swoje zalety. Przede wszystkim jest tańszy. Zatem zazwyczaj używany tam, gdzie potrzeba większej ilości surowca. Głównie do produkcji sanitariatów. Jednak w ostatecznym odbiorze klienta końcowego nie to jest najważniejsze. Kwestią kluczową jest targetowanie produktu. Jeśli założymy, że mamy trafić do klienta masowego, dla którego surowiec nie ma kluczowego znaczenia, a liczy się cena i wygląd to musimy jeszcze zadbać o to ostatnie. I najwyraźniej do takiego wniosku doszli włodarze Pruszkowskich zakładów. Kiedy podjęto decyzję o wejściu na rynek, na którym trzeba będzie walczyć o klienta z porcelanowymi zestawami do kawy czy herbaty koniecznym okazało się zawalczenie o estetyczne gusta klientów. Zaowocowało to serią zestawów kawowych, herbacianych i do napojów wyprodukowanych ostatecznie ze zdobieniami czy wykończeniem trudnym do odróżnienia dla laika od porcelany. Co prawda zazwyczaj bardziej masywne ze względu na materiał użyty do produkcji jednak z drugiej strony zaprojektowane tak aby przykuwać oko i być praktycznym. Dla przykładu delikatny „Kajtek” projektu Zofii Galińskiej jest chyba najdelikatniejszym z zestawów z Pruszkowa. Zarówno forma jak i zdobienia nie odbiegały niczym od topowych zestawów porcelanowych z czasów, kiedy oferowany był na rynku. Po drugiej stronie barykady jako przykład posłuży nam prezentowany dziś serwis „Emka” projektu Wiesławy Gołajewskiej, jednej z kluczowych postaci sukcesów zestawów z Pruszkowa. Doświadczonej projektantki i artystki odpowiadającej za wiele dziś uznawanych za klasyki projektów.

Serwis kawowy "Emka" W.Gołajewska
Serwis kawowy „Emka” W.Gołajewska

„Emka” jest ogromna w zestawieniu z „Kajtkiem”. Potężny dzbanek, duże filiżanki. Forma nieukrywająca swojego porcelitowego rodowodu. Jednak detale sprawiają, że widać tu rękę projektantki. Specyficzna czapeczka dzbanka, perforacje u podstawy i nieczęsto spotykane na tym projekcie kolorowe zdobienia dodają mu uroku. Fason ten można było spotkać głownie w jednolitym wybarwieniu typowym dla porcelitu używanego w gastronomii tamtego okresu. Brązy, zielenie, różne odcienie kremowego. Zazwyczaj pięknie mieniące się pod szkliwieniem powierzchniowym. Bezapelacyjnie wyroby z Pruszkowa w kwestii użyteczności były lepszym wyborem niż porcelana ze względu na odporność na uszkodzenia wynikająca zazwyczaj z grubości wyrobów z porcelitu. Z bardziej powszechnych wyrobów na pewno każdy ze starszych czytelników pił kiedyś kompot czy kakao z kubków z Pruszkowa.  Nie inaczej było z serwisami kawowymi. Były po prostu bardziej odporne na uszkodzenia mechaniczne.

Serwis kawowy "Emka" W.Gołajewska
Serwis kawowy „Emka” W.Gołajewska

Jeśli chodzi o walory kolekcjonerskie to dziś poszukiwany towar. Ze względu na swoją zwyczajność w czasach, kiedy były produkowane były niespecjalnie szanowane przez użytkowników. Ciężko dziś zatem o kompletne zestawy. Takie, jeśli się trafią w ciekawym zdobieniu potrafią być drogie. To zmieniło się ostatnimi czasy, bo jeszcze kilka lat temu nie było widać specjalnego zainteresowania kolekcjonerów tego typu wyrobami. Dziś widać wręcz walkę na aukcjach o kubki czy elementy zestawów. Często właśnie dlatego, że właściciele chcą uzupełnić brakujące elementy zestawu, który posiadają. Wydaje się, że jest to ostatnia chwila, aby znaleźć coś dla siebie z Pruszkowskiego porcelitu w umiarkowanej cenie. Mimo różnych wróżb jakoby kolekcjonerstwo tego typu przedmiotów to przemijająca moda rynek zdaje się wskazywać od lat co innego.

 

Shopping Cart
error:
Przewiń do góry